Jako fani komiksu niejednokrotnie spotykamy się z opiniami,
że komiks jest dziecinadą, że dorosła osoba winna już z nim skończyć i zacząć
czytać książki. To one są twórcze, one rozwijają wyobraźnię i wreszcie one
są mądre. Czy na tym polega różnica między komiksem a książką? Nie sądzę.
Nie należy porównywać tych dwóch sztuk – to może prowadzić do nieporozumień.
Idealnym ku temu przykładem jest oczywiście Thorgal.
Postać „Dziecka Gwiazd” odniosła sukces nie tylko w Polsce,
ale również w czterdziestu innych krajach, gdzie jej popularność od wielu
lat jest na niezmiennie wysokim poziomie. Thorgal jest bowiem pod wieloma
względami wyjątkowy. Ceni sobie wolność, miłość i ponad wszystko swoją rodzinę,
za którą poszedłby aż do bram piekieł, a kto wie może i dalej... Thorgal
zabija tylko w obronie własnej; ma duszę romantyka; „jest prawy, silny, odważny
i dobry”. W dzisiejszym komiksie to mało popularne cechy, a jednak postać
Thorgala sprawiła, iż jego twórcy, Grzegorz Rosiński i Jean Van Hamme zostali
uznani za mistrzów komiksu.
Jednakże postać dzielnego wikinga nie pojawia się tylko i
wyłącznie w samym komiksie. Każdy fan może zakupić sobie figurkę swojego
bohatera wykonaną z plastyku mającą 30 cm wysokości! Mało tego, może również
zdobyć popiersia Thorgala i jego rodziny, a nawet pięknej i nieujarzmionej
Kriss de Valnor. Kolekcjonerzy mogą również zdobyć karty telefoniczne z wizerunkiem
Thorgala, a numizmatycy z pewnością skorzystają z niepowtarzalnej okazji
by sprawić sobie jeden z dwu i pół tysiąca medali z jego podobizną wybitych
przez belgijską Mennicę Królewską. Nawet dostępne w wielu księgarniach karty
są ilustrowane postaciami z serii. Jednak to, o czym wspomniałem jest jedynie
reklamą, dźwignią handlu mającą za zadanie jeszcze większe wypromowanie Thorgala
jako komiksu. W takim razie przejdźmy dalej; poza granicę komiksu.
Czy Thorgal może być inspiracją dla innych sztuk? Oczywiście!
Po pierwsze, popularny muzyk Eric Mouquet, tworzący na co dzień w zespole
Deep Forest, zachwycony postacią Thorgala, napisał muzykę, która zilustrowała
jego przygody instrumentalnie. Jego płyta to niepowtarzalne połączenie muzyki
elektronicznej, orientalnych motywów, chórów naśladujących stare, skandynawskie
pieśni; a wszystko to tworzące regularny album instrumentalno - wokalny,
którego nie powstydziłby się sam Vangelis.
Polscy twórcy dali upust swojemu uwielbieniu tworząc oryginalną
grę karcianą, która z dnia na dzień zdobywa nowych fanów. Kto wie, może nawet
znajdzie swoich amatorów poza granicami naszego kraju? Życzę powodzenia!
A to nadal nie wszystko. Firma Cryo stworzyła grę przygodową
opartą na przygodach Thorgala. Twórców gry nie zniechęcił nawet warunek postawiony
przez autorów komiksu, iż Thorgal nie może w tej grze nikogo zabić. A ciekawostką
może być, że Grzegorz Rosiński brał udział podczas tworzenia gry, a nawet
wymyślił postać Noraha Nieśmiertelnego, którego nie ujrzymy w serii komiksowej.
Swego czasu miał powstać również film animowany ściśle oparty
na albumach. Niestety nic z tego nie wyszło. Rosiński sam wypowiadał się,
że nie widział Thorgala jako kreskówki, gdyż zubożenie rysunku całkiem mu
nie odpowiadało, a i twórcy serialu nie kwapili się do współpracy z nim.
Chyba nie popełnię wielkiej gafy twierdząc, że albumy komiksowe w zupełności
rekompensują nam ten niedoszły projekt.
Wszystko wskazuje na to, że postać Thorgala to już nie tylko
komiks. Thorgal jest inspiracją dla wielu dziedzin sztuki i rozrywki, a na
tym z pewnością się nie skończy, gdyż „dziecka gwiazd” z pewnością stać na
wiele więcej. Pozostało tylko czekać jak kolejne prace natchnione serią zaczną
pojawiać się niczym grzyby po deszczu, gdyż Thorgal jest postacią godną naśladownictwa
nawet poza granicami komiksu.

Tekst przygotował:
Ireneusz Mazurek