|
|
|
Odyn – ważny bóg w
mitologii Wikingów. Przede wszystkim w momentach dramatycznych. Nie
wiadomo jak dorobił się niebiańskiej siedziby z 540 drzwiami –
Walhalli. Ma też lancę – Gungir. Czasem narzeka na żonę, że zamiast coś
ugotować ciągle go czaruje. Nie godzi się cofać własnych decyzji.
Wikingowie jako lud bogobojny bez przerwy stosują się do zasady „jak
trwoga to do boga”. Najczęstsze przywołania: Chwała ci Odynie!, Chwała
Odynowi!, Odynie!, Niech Odyn przebije mi ciało swoją włócznią!, Na
hełm Odyna!, Na Odyna!, Na włócznie Odyna!, Potężny Odynie!, Strzaska
nas grom Odyna!, Na osiem nóg konia Odyna!, Odyyyynie!, Na Odyna
wszystko rozumiem!, Na pioruny Odyna!, i na koniec najlepsze: Złoto i
krew mają smak miodu Odyna!
|
|
|
|
Ogotai – planował żyć wiecznie. Niestety (na
szczęście) nie powiodło się.
|
|
|
|
Okzyjos –
przebiegły, ineteligenty i nader wrażliwy młodzieniec. Partner i
kochanek Ilenii. Choć został nazwany zdrajcą wydajnie i skutecznie
pomaga Thorgalowi i Aaricii. Chłopiec ten brzydzi się przemocą, lecz w
końcu się przemógł. Umiera za słuszną sprawę powodując ogromny
fajerwerk. Ponieważ zginął za słuszną sprawę, pozostaje nam wierzyć, że
poszedł do nieba.
|
|
|
|
Olaf Einarson – kolejny
(po Vorze) przywódca Wikingów. Dość spokojny i nawet w miarę
inteligentną ma twarz.
|
|
|
|
Olbrzym Hum (hrun?)–
wielki i brodaty dziadyga o niezdrowym oddechu. Publicznie twierdzi, że
jest władcą lodów, charakteryzuje go więc zimna krew. Nienajlepiej
wychowany.
|
|
|
|
Olenk – wygląda jak
połączenie exzapaśnika sumo oraz skina. Takoż postępuje.
|
|
|
|
Orchiosne – osiłek i
wielkolud. Wykidajło Sargona. Choć przybył z gwiazd jest mało bystry.
Kilka razu obrywa od Thorgala, by w końcu podzielić los swego pana. I
dobrze mu tak.
|
|
|
|
Orgow – wedle słów
wieśniaków: pan i nowy władca, jego ręce miotają strumienie ognia.
Gdzie mu tam mierzyć się z duetem Thorgal & Kriss. Szybko zatem
kończy karierę, pozostając wspomnieniem tudzież epizodem.
|
|
|
|
Orvald – gość znad
wielkiego fiordu. Nic więcej o nim nie wiadomo, bo i nie warto.
|
|
|
|