ROSIŃSKI - VAN HAMME
Thorgal
NIEWIDZIALNA FORTECA - ALBUM REALISTYCZNY?


Thorgal



 Egmont Polska wznawia "Niewidzialną fortecę". Z pierwszym wydaniem mogliśmy się zaznajomić w 1995. Mogliśmy, ale z powodu bardzo niskiego nakładu tylko niewielkie grono fanów dostąpiło tego zaszczytu. Album kosztował dokładnie 4,3 zł., ale w ciągu 6 ostatnich lat na różnych rynkach osiągał zawrotne ceny, rzędu kilkudziesiętu złotych ...Z pewnością każdy fan, który zapłacił za 19. część sagi wielokrotność ceny pierwotnej zadał sobie przynajmniej raz pytanie: czy było warto?  Oczywiscie 90% odpowiedziałoby twierdząco ze względu na sam fakt włączenia kolejnej części przygód Thorgala do swojej kolekcji. A pozostali?
 "Niewidzialna forteca" stanowi wstęp do cyklu o Shaiganie Bezlitosnym. Każdy przyzna, że album ten nie rozpieszcza czytelnika zbytnio fabułą, nie wprowad za nowych wątków, lecz, jak żaden inny, bazuje na przeszłości - wszak pojawiają się tutaj wszyscy główni bohaterowie całej serii. Thorgal zmierza się ze swoją przeszłoscią po to, aby rozszalałe myśli zastąpić pustką, męczącą świadomość bycia marionetką w rękach Bogów - spokojem.
 Wydawać by się mogło, że album można rodzielić na dwie części - realistyczną (za wyjątkiem zdarzenia - zatrzymania czasu przez Taimyr) i fantastyczną - od pożaru w lesie. Jednak podział, który zasugerowałem wcale nie jest taki oczywisty! Otóż, gdyby koń Kriss skręcił sobie kark, to przecież nie mogłaby ona zmienić ciała zwierzęcia na łódź. Zostałaby złamana zasada wymiany jednego środka lokomocji na inny! Stąd wniosek, że to, co działo się w lesie stanowiło już wymysł wyobraźni Thorgala, a nie jak możnaby sądzić dopiero "wydarzenia forteczne" ...W albumie nie zginęły zatem 2 konie, lecz tylko jeden, dokładnie jeden...
 Od razu nasuwa się pytanie: w którym dokładnie punkcie zaczęła się ta narysowana chyba z największym rozmachem amnezja w historii komiksu? Wszystko wskazuje na to, że już wtedy, gdy Thorgal wisiał na koźle, a dalsze epizody miały miejsce w jego wyobraźni. Wówczas cały album można uznać za realistyczny, bo przestrzeń generowaną przez myśli włączamy do fabuły realistycznej... Ale jest jeszcze jedno! Thorgal mógł wejść do fortecy dopiero wtedy, gdy bardzo by tego pragnął, wydawać by się mogło świadomie pragnął. Dlatego musiało to mieć miejsce w pe wnym momencie snu i to... w pozycji do góry nogami na koźle. Brzmi to dziwnie, ale przynaj mniej logika albumu najmniej na takiej hipotezie cierpi...
 Czekamy na inne propozycje od Was Czytelnicy rozwiązania tej kwestii. Należy jeszcze podkreślić, że album ten miał naśladować swojego doskonałego poprzednika - "Ponad Krainą Cieni" - również i tu zastajemy na początku Thorgala w kieps kim stanie psychicznym - tam miał on odnaleźć Śmierć, tutaj kamień i Taymyr, w obu albu mach wyruszał w podróż pełną nieznanych śmiertelnikom niebiezpieczeństw. Jednak dziewiętna stka ustępuje PKC spójnością fabuły i bogactwem znaczenień, nie zaskakuje już tak bardzo. Budzi natomiast potężne obawy, co do dalszych przygód naszego bohatera, po raz pierwszy pozbawionego jekiejkolwiek możliwości wpływania na swój los. ..


...   Tekst przygotował: Maciej Matuszak

strona główna | publikacje | indeks tytułów